← Wróć do mapy

Śnieżne Kotły - pętla ze Szklarskiej Poręby przez Szernicę

Pętla do Śnieżnych Kotłów - lodowcowych kotlin w Karkonoszach. Przez Wodospad Kamieńczyka, Schronisko PTTK na Hali Szrenickiej, Schronisko Szrenica, oraz zejściem przez Schronisko Pod Łabskim Szczytem

Długość

19.26 km

Przewyższenie

876 m

Czas

7h

Trudność

Trudna

Typ trasy

Pętla

Opis trasy

Czerwcowy dzień, słońce, Karkonosze i niespełna czterolatek w plecaku. Tak wyglądał nasz wypad na Śnieżne Kotły. Trasa wyszła długa - nie będę ukrywał, że zanim wyszliśmy, miałem poważne wątpliwości, czy fizycznie dam radę to zrobić. Ale Karkonosze rządzą się inną logiką niż Beskidy. Podejścia są łagodniejsze, schronisk jest tu tyle, że praktycznie co jakiś czas masz gdzie się zatrzymać, nabrać oddechu, uzupełnić coś ciepłego i ruszyć dalej. W Beskidzie Śląskim czy Żywieckim niejeden odcinek na mniejszym dystansie potrafi zmęczyć bardziej. Tutaj jest inaczej. Miej to z tyłu głowy, zanim zaczniesz się bać, że nie dasz rady.

Strategia na tę trasę jest prosta - każde schronisko to przystanek. Nie traktujesz ich jak opcjonalne, traktujesz je jak część planu. Odpoczynek, jedzenie, pieczątka do książeczki i idziesz dalej. I jakoś tak, odcinek po odcinku, trasa się robi. Z dzieckiem w plecaku działa to szczególnie dobrze, bo masz naturalne punkty, w których możesz ocenić, czy idziecie dalej, czy pora wracać.

Śnieżne Kotły same w sobie to powód, żeby tu w ogóle przyjść. Grzbiety kotłów leżą na wysokości około 1490 m n.p.m., między Łabskim Szczytem a Wielkim Szyszakiem, i kiedy stoisz nad krawędzią i patrzysz w dół, masz poczucie, że Karkonosze mają jednak swój własny charakter, który nie ma nic wspólnego z typowym beskidzkim szlakiem. Ściany kotłów dochodzą do 150 metrów wysokości. Tego nie trzeba komentować.

To jest trasa dla kogoś, kto ma już kilka wyjść za sobą i wie, jak zarządzać tempem z dzieckiem lub z osobą, która nie jest wytrenowana. Sama długość jest tu wyzwaniem, nie stromość. Latem, w dobrą pogodę, zdecydowanie do zrobienia w rodzinnym składzie - pod warunkiem, że planujesz cały dzień i nie gonisz się z czasem. My na pewno tu wrócimy.

Zdjęcia

Najciekawsze punkty

  • Śnieżne Kotły - dwa kotły polodowcowe w zachodniej części Karkonoszy, między Łabskim Szczytem a Wielkim Szyszakiem. Grzbiety leżą na około 1490 m n.p.m., głębokość Wielkiego Śnieżnego Kotła to około 250 metrów, ściany osiągają 150 metrów wysokości. We wnętrzu znajdują się Śnieżne Stawki - dwa małe jeziorka polodowcowe - oraz chroniona roślinność alpejska w ramach Karkonoskiego Parku Narodowego. Ciekawostka niekoniecznie chwalebna: przez lata jedną z rozrywek turystów było zrzucanie kamieni w otchłań, żeby usłyszeć echo. W efekcie okolica kotłów została szybko ograbiona z luźno leżących głazów.
  • Schronisko PTTK na Hali Szrenickiej - jedno z tych miejsc, które zapamiętasz jako naturalny punkt przystankowy w środku trasy. Klimat starego schroniska, które nie stara się być czymś więcej niż jest.
  • Schronisko Szrenica - leży na Szrenicy, jednym z bardziej charakterystycznych punktów w tej części Karkonoszy. Duże, z widokami, często zatłoczone w weekendy - warto to wziąć pod uwagę, jeśli planujesz spokojny odpoczynek.
  • Schronisko Pod Łabskim Szczytem - mniejsze, spokojniejsze. Oraz w naszym przypadku punkt trasy powrotnej.
  • Wodospad Kamieńczyka - najwyższy wodospad w polskich Sudetach, około 27 metrów. Przy wejściu na trasę w okolicach Szklarskiej Poręby to oczywisty punkt do wbicia w plan. Wstęp jest płatny, ale zejście do wodospadu jest krótkie i da się to zrobić nawet z małymi dziećmi.

Parking

🅿️

Szukaj parkingów w pobliżu startu

Otwórz w Google Maps →

Przeglądaj szlaki w regionie

Ładowanie mapy…